Siódme Mistrzostwa HST Regionu 1 IARU w Polsce

Przygotowania do Siódmych Mistrzostw Regionu 1 IARU w Szybkiej Telegrafii rozpoczęły się już dwa lata temu, w listopadzie 2008. Po udanej “premierze” polskiej drużyny na mistrzostwach HST w Pordenone, w kwietniu 2008, władze Regionu 1 IARU zaproponowały Polskiemu Związkowi Krótkofalowców współpracę w działaniach na rzecz popularyzacji telegrafii szybkiej w Regionie 1. Nikt nie przypuszczał pewnie, że PZK tak szybko stanie na wysokości zadania i zdecyduje się połączyć 80-lecie Związku z dużą imprezą telegraficzną. Na konferencji IARU w Cavtat, PZK zgłosiło swoją gotowość i chęć organizacji mistrzostw Regionu 1 w HST. Reakcje były bardzo entuzjastyczne. We wrześniu 2009 kandydatura została oficjalnie przegłosowana i zaakceptowana przez grupę roboczą ds. HST i przygotowania mogły ruszyć pełną parą. Kierownikiem zespołu organizacyjnego został Alfred SP7HOR, jako osoba bardzo doświadczona w koordynowaniu międzynarodowych imprez w tej dyscyplinie.

Organizatorzy nie mieli łatwo – na kilka miesięcy przed imprezą zbankrutował hotel, który miał gościć zawodników. Z tego względu trzeba było reagować szybko, a zakwaterowanie przenieść do przyjaznego i pomocnego hotelu „Tatar” w Rawie Mazowieckiej. Obsługa hotelu pozwoliła na przemeblowanie kilku sal, które miały służyć jako pomieszczenia, w których odbywały się konkurencje. Główny ciężar obsługi technicznej i informatycznej wziął na siebie pan Adam Mucha. Przygotować trzeba było pomieszczenie do odbioru – trzydzieści biurek, komputerów spiętych w sieć i zestawów rozgłoszeniowych ze słuchawkami, dwa pomieszczenia i komputery na konkurencję nadawania, dwa na Morse Runnera, dwa na Rufza. Spore wyzwanie logistyczne. Wszystko na szczęście – dzięki wcześniejszym doświadczeniom (Otwarte Mistrzostwa Polski HST oraz „Puchar Europy w Skierniewicach) – udało się bez większych kłopotów.

W tym samym czasie prężnie działał sekretariat, troszczący się o wizy dla zawodników i ułatwienie im podróży do Polski. Regularnie przygotowywać trzeba było biuletyny informacyjne. Jako uzupełnienie prowadzona była strona internetowa z podstawowymi danymi. Zdarzało się, że codziennie odpowiedzieć trzeba było na kilkanaście maili.

Pierwsi zawodnicy pojawili się w hotelu już czwartego października, dzień przed rozpoczęciem zawodów. Impreza rozpoczęła się piątego października, późnym popołudniem, w Domu Kultury w Rawie Mazowieckiej. Uczestników powitali przedstawiciele władz Rawy Mazowieckiej i Skierniewic, dając tym samym dowód na bardzo dobrą współpracę tych dwóch miast. Przemawiali również przedstawiciel EC Regionu 1 IARU – Panayot Danev oraz prezes PZK – Piotr Skrzypczak. Po barwnym programie artystycznym zawodnicy wrócili do hotelu. Wieczorem odbyło się spotkanie sędziów i grupy roboczej ds. szybkiej telegrafii. Omówić należało kolejność startową i wyznaczyć sędziów do poszczególnych konkurencji.

Zmagania rozpoczęły się szóstego października. O 8:30 wystartował odbiór, o 9:00 pozostałe konkurencje. Konkurencja odbioru jest obecnie najtrudniejsza organizacyjnie. Na salę wchodzą 2-3 kategorie wiekowe (zależnie od ilości zawodników i dostępnych miejsc), prędkością startową jest – dla dorosłych – 80 cpm. Tekst nadawany jest przez minutę, później minuta przerwy. Tempo nadawania zwiększane jest o 10 cpm i przyspiesza dopóty, dopóki ostatnia osoba nie zdejmie słuchawek na znak rezygnacji z dalszych prób. Na początku nadawane są litery, później cyfry i tekst mieszany. Po każdej z tych pod-konkurencji następuję pół godziny przerwy, na przepisanie trzech wybranych radiogramów na specjalny arkusz, przesyłany sędziom. Cała konkurencja trwać może nawet pięć godzin! Obecnie trwają prace nad modyfikacją regulaminu, by móc ją trochę skrócić. Pozostałe konkurencje – nadawanie, Morse Runner i Rufz nie są tak czasochłonne. Na nadawanie zawodnik ma 10 minut, na Rufza – dwie próby, które zwykle zamykają się w 10 minutach, na Morse Runnera – również niewiele ponad 10 minut.
Po południu na tablicy zawisły już pierwsze wyniki za poranne konkurencje i rozpoczęły się nerwy i pierwsze dyskusje. Po obiedzie – kolejna część zawodów. W ten sam sposób wyglądał dzień siódmy października. Po kolacji każdego dnia miejsce miała ceremonia medalowa – nagradzano zwycięzców w poszczególnych konkurencjach i kategoriach. W czwartek wieczorem, gdy było już po wszystkim, można było w końcu odreagować. Ponieważ bankiet szykowany był dopiero na piątek, zawodnicy sami zorganizowali komputer i głośniczki – i to wystarczyło do zabawy. Ostatni imprezowicze zeszli z parkietu dopiero o siódmej rano, tuż przed śniadaniem.

Ósmego października miejsce miała wycieczka do Warszawy. Zawodnikom podobała się starówka, ale jeszcze większe wrażenie robił stadion na Euro 2012. W drodze powrotnej ze stolicy uczestnicy mieli okazję spróbować tradycyjnej polskiej kuchni w staropolskim dworku. Przed wieczorem autokary dotarły do kinoteatru „Polonez” w Skierniewicach, gdzie odbyło się oficjalne zakończenie zawodów. Przedstawiono zwycięzcę w kategorii kobiecej i męskiej w klasyfikacji łącznej oraz zwycięzców w klasyfikacji drużynowej. Pierwsze miejsca we wszystkich trzech kategoriach zajęli reprezentanci Białorusi. Po wyjątkowo dopracowanym programie artystycznym, wzbudzającym duże emocje wśród publiczności, można było wyruszyć z powrotem do hotelu i przygotować się do bankietu.
Impreza udała się wyjątkowo dobrze. Pan Pietro Begali – główny sponsor zawodów – wręczył zwycięzcom w każdej z kategorii A-I klucze telegraficzne swojej produkcji, przystosowane do szybkiego nadawania. Jeden z takich kluczy wręczył również szefowi grupy roboczej ds. szybkiej telegrafii, Oliverowi Tabakovskiemu. Później dla zawodników zaczął grać kilkuosobowy zespół, obsługa hotelu wniosła tort … zabawa skończyła się dopiero nad ranem.

Ostatni zawodnicy wyjechali z hotelu w sobotę około 11:00. Alfred SP7HOR z rodziną został, by uporządkować sekretariat. Hotel wracał do swojego rytmu – o 13:00 miała się rozpocząć kolejna impreza.

Do organizatorów przez długi czas spływały maile z podziękowaniami – takich zawodów jeszcze nie było. Nie znalazła się ani jedna osoba, która wyjechałaby z Polski ze złymi wspomnieniami. Cały komitet organizacyjny ma dzięki temu poczucie, że naprawdę wyczerpująca i – nie ma się co oszukiwać, niewdzięczna – praca została wykonana dobrze i jest to najlepsza nagroda.

Kolejne mistrzostwa odbędą się w roku 2011 w Bielefeld, w Niemczech, i będą mieć status mistrzostw świata.